czwartek, 2 marca 2017
Bajgle
Według "cioci" Wikipedii bajgle, to żydowskie pieczywo wymyślone w XVII w., najprawdopodobniej w Krakowie. Obecnie wypieka się je na całym świecie; najpopularniejsze są chyba w Nowym Jorku. Kto pamięta film "Diabeł ubiera się u Prady" ( swoją drogą świetny, uwielbiam go ) ? Tam główna bohaterka zajadała się właśnie bajglami :). W każdym razie - bajgle, to mięciutkie, lekko słodkie pieczywo, z genialną, ciągnącą się skórką. Skórkę tę uzyskujemy dzięki obgotowaniu bajgli z obu stron w lekko osłodzonym wrzątku, jeszcze przed pieczeniem. Choć istnieją przepisy, w których ten etap jest pomijany, ze swojej strony zachęcam by jednak zastosować tę metodę, ta skóra jest bowiem w nich najlepsza ;). Polecam jako fajną alternatywę dla codziennego pieczywa :).
środa, 22 lutego 2017
Rolada cytrynowa
Puszysta, mocno cytrynowa, naprawdę pyszna :). Do tego prosta i szybka w wykonaniu. Przepis na krem podpatrzyłam TUTAJ. Jest boski :). Przygotowujemy najpierw tzw. lemon curd, czyli cytrynowy krem na bazie jajek i/lub masła ( do tej rolady wykorzystałam przepis na lemon curd bez masła ), łączymy go następnie z serkiem mascarpone...i krem gotowy. A jeżeli krem cytrynowy przygotujemy wieczór wcześniej ( co nawet jest wskazane, gdyż powinien się porządnie schłodzić ), cała praca z roladą pójdzie już błyskawicznie. Lemon curdu wychodzi taka ilość, że spokojnie starczy na dwie rolady, ale jeżeli nie planujecie robić więcej niż jedną, to pozostały krem śmiało można zamrozić i wykorzystać kolejnym razem. Robiłam tę roladę już kilkakrotnie, za każdym razem smakuje nam chyba jeszcze bardziej ;). Polecam :).
niedziela, 12 lutego 2017
Walentynkowy torcik z Lusette
Przepis ten powstał z okazji zbliżających się Walentynek, a także w ramach konkursu ODKRYJ SWOJĄ SŁODKĄ PRZYJEMNOŚĆ Z WAFELKAMI LUSETTE, udostępnionego przez serwis DURSZLAK.PL. Konkurs polega na stworzeniu deseru lub słodkiej przekąski z użyciem wafelków Lusette. Moja propozycja, to czekoladowy torcik ( moim zdaniem czekolada, to nieodłączny element walentynkowego deseru ;) ), ze znaczącym smakowo udziałem mlecznych wafelków Lusette, na bazie których wykonałam jeden z kremów do przełożenia. Tort jest dość mocno czekoladowy ( prawie trzy tabliczki czekolady w jednym wypieku ;) ), dlatego wybór mlecznych wafelków był tu strzałem w dziesiątkę - delikatny smak wafelkowego kremu łagodzi czekoladową intensywność całego tortu. Aby kubkom smakowym było jeszcze przyjemniej, jeden z blatów posmarowałam kwaskowymi powidłami śliwkowymi. Ten tort, to propozycja dla fanów czekolady :). Ale nie wyłącznie - myślę, że posmakuje każdemu :). I to nie tylko zakochanym...;). Polecam.
niedziela, 5 lutego 2017
Wuzetka
Ile blogów kulinarnych w internecie tyle różnych wersji tego klasycznego ciastka :). To zróżnicowanie dotyczy zarówno przepisów na krem jak i na same blaty czekoladowe - tu spotkać się można i z ciastem ucieranym i oczywiście ze zwykłym biszkoptem. Natomiast krem to najczęściej bita śmietana, ale niektóre jego wersje to kremy na bazie twarogu, kwaśnej śmietany lub połączenie kwaśnej śmietany i śmietany kremówki. I właśnie tę ostatnią opcję wybrałam ja do swojej Wuzetki. Krem z połączenia kwaśnej śmietany i śmietanki kremówki jest naprawdę fajny w smaku, lekko kwaskowy, nie mdły. Biszkopt kakaowy upiekłam z dodatkiem masła; taki biszkopt jest mniej puszysty od zwykłego biszkoptu, nie wyrasta też tak bardzo. Oba blaty posmarowałam cienką warstwą powideł śliwkowych, ale można użyć innego kwaskowego dżemu. Można też całkiem z niego zrezygnować, jednak wg mnie jest on tutaj nieodzowny :). Podobno w oryginalnej wersji Wuzetki też znajduje się dżem. Tylko...która jest tą oryginalną i gdzie można takowej skosztować...? ;).
niedziela, 29 stycznia 2017
Pączki II
Będę nieskromna - to najlepsze pączki jakie do tej pory zrobiłam ;). Na blogu znajduje się przepis na pączki, do którego ten dzisiejszy jest bardzo podobny, jednak różnią się proporcjami składników ( w tym dodatkowo znajduje się jogurt naturalny, który przedłuża świeżość pączków ). Tutaj ciasto wychodzi baaardzo luźne. Początkowo nawet miałam obawy czy z tak luźnego ciasta, uda mi się uformować coś co będzie kształtem przypominało pączki ;). Przyznaję, łatwo nie było. Ciasto mocno się kleiło, musiałam więc obficie oprószać dłonie mąką. Ale tak naprawdę tylko na początku sprawiało mi to trudność, z każdym kolejnym pączkiem było łatwiej i szybciej :). A dzięki takiej konsystencji ciasta, uzyskałam mega puszyste, mięciutkie i lekkie jak chmurka pączki, które po prostu rozpływały się w ustach. Warto więc było się trochę pomęczyć ;). Cała tajemnica tkwi jednak w długim wyrabianiu ciasta, nie wystarczy 5 minut ugniatania ;). Im lepiej wyrobione ciasto, tym lepiej napowietrzone i tym delikatniejsze i bardziej puszyste później pączki. Kto ma trochę chęci i cierpliwości ;), niech wypróbuje ten przepis póki jeszcze trwa karnawał ;).
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Łączna liczba wyświetleń
Etykiety
- Bez pieczenia
- Bezy
- Biszkopty i ciasta biszkoptowe
- Boże Narodzenie
- Bułki na słodko
- Ciasta czekoladowe
- Ciasta i ciastka z kremem
- Ciasta ucierane
- Ciasta z owocami
- Ciastka
- Ciasto parzone
- Desery
- Inne
- Karnawał
- Makowce i ciasta z makiem
- Maliny
- Muffinki i babeczki
- Pieczywo
- Pierniki
- Placki Naleśniki Gofry
- Rabarbar
- Rolady
- Serniki
- Serniki na zimno
- Szarlotki i ciasta z jabłkami
- Tarty i ciasta kruche
- Torty
- Truskawki
- Walentynki
- Wielkanoc
- Wypieki drożdżowe
- Wytrawnie
- Zdrowe wypieki





