wtorek, 16 maja 2017

Mleczne bułki


Przepyszne, mięciutkie, puchate i naprawdę mocno mleczne bułeczki, które zachwycą Was swoim smakiem już od pierwszego kęsa :). Ja się w nich zakochałam ;). Bułeczki te przygotowuje się tzw. metodą japońską, która polega na tym, że do ciasta właściwego dodaje się przygotowany wcześniej "starter" wyglądający jak kleik, a uzyskujemy go przez wymieszanie mąki z wodą i doprowadzenie tej mieszaniny do odpowiedniej temperatury. O tym wszystkim oczywiście niżej w przepisie :) Dzięki tej metodzie pieczywo wychodzi naprawdę bardzo puszyste i dłużej zachowuje świeżość. A swój mleczny smak bułeczki zawdzięczają dodatkowi mleka w proszku, mleka skondensowanego oraz śmietany kremówki. Niskokaloryczny wypiek więc to nie jest, ale jakże smaczny ;). Do zrobienia tych bułek przymierzałam się już dawno, ale że lista wypieków jakie chciałabym, aby znalazły się na blogu jest dłuuuga, dopiero teraz nadeszła ich kolej :). Wyjątkowo do ich wykonania użyłam suchych drożdży, zgodnie z przepisem, ale następnym razem użyję jak zwykle drożdży świeżych, bo jednak zwolenniczką suchych nie jestem, wydaje mi się, że na świeżych ciasto zdecydowanie szybciej rośnie :). Tak czy inaczej bułeczki na pewno do powtórzenia :). Z opisu ich zrobienie może wydawać się skomplikowane, ale zapewniam, że są bajecznie proste. Przekonajcie się sami :).

sobota, 6 maja 2017

Szarlotka z rabarbarem


Kolejne ciasto, które ucieszy fanów rabarbaru :). Tym razem pyszna szarlotka z jego dodatkiem - kruchutkie, maślane ciasto, delikatna, słodziutka pianka, a pomiędzy tym wszystkim dużo jabłkowo - rabarbarowego nadzienia. W związku z tym, że zbyt późno zorientowałam się, że nie mam w domu cynamonu ( który jest przecież klasycznym dodatkiem do szarlotki ), nadzienie przyprawiłam imbirem i kardamonem. I takie połączenie to dla mnie poezja ;). Ale można oczywiście dodać cynamon :). Sezon na rabarbar już w pełni, zachęcam więc do wypróbowania przepisu. Takiej szarlotce naprawdę trudno się oprzeć...;).

sobota, 29 kwietnia 2017

Ucierane ciasto z rabarbarem, brzoskwiniami i twarożkiem


Proste w wykonaniu, przepyszne ciasto ucierane, które może być - dosłownie i w przenośni - osłodą na niepogodę podczas zbliżającej się majówki :) Początkowo zamierzałam zrobić je z samymi brzoskwiniami, ale gdy zobaczyłam, że rabarbar w ogrodzie osiągnął już dość pokaźne rozmiary, nie mogłam się powstrzymać przed niewykorzystaniem go do tego ciasta :) Dodam, że to ciasto można przygotować praktycznie ze wszystkimi ulubionymi owocami. Wykonałam je w nucie migdałowej (uważam, że smak migdałowy bardzo dobrze komponuje się z rabarbarem i brzoskwiniami), ale jeżeli nie lubicie, to smak migdałowy zastąpcie waniliowym, dodając ekstraktu z wanilii lub cukru waniliowego. Niestety musiałam użyć sztucznego aromatu migdałowego, nie posiadam naturalnego ekstraktu o tym smaku, nad czym bardzo ubolewam. Ciasto jest naprawdę pyszne, a ta warstwa serowa - chyba najlepsza :) Bardzo polecam :)

niedziela, 23 kwietnia 2017

Tiramisu z malinami


Tiramisu nikomu przedstawiać nie trzeba :). To klasyczny włoski deser, składający się z kremu na bazie żółtek i serka mascarpone oraz biszkoptów nasączonych w ponczu z mocnej kawy i likieru Amaretto. Wariacji na temat Tiramisu jest wiele; spotkać można przepisy na Tiramisu kokosowe, piernikowe, nawet dyniowe, czy też z owocami. Pamiętam jak kiedyś w pewnej restauracji zamówiłam na deser Tiramisu i dostałam jego wersję z malinami - tak bardzo mi ona posmakowała, że gdyby nie to, że byłam w restauracji, to chyba wylizałabym pucharek ;). Postanowiłam odtworzyć ten smak w domu, no i muszę przyznać, że wyszło równie pysznie. Ale ja kocham Tiramisu i mogę je jeść o każdej porze dnia i nocy, obojętnie w jakim wydaniu ;). Do deseru wykorzystałam ostatnie zapasy mrożonych malin. Bardzo bardzo polecam :).

poniedziałek, 3 kwietnia 2017

Ciasto kokosowo - cytrynowe


Lubicie smak kokosu i cytryny? Jeśli tak, to mam dla Was propozycję bardzo smacznego, lekkiego i delikatnego ciasta, które łączy w sobie te dwa smaki :). Ciasto składa się z kruchego spodu, masy cytrynowej ( która kolorystycznie na cytrynową nie wygląda, ale zapewniam, że smak cytryny zaiste w niej występuje ;) ), warstwy herbatników oraz puszystego kremu kokosowego, na bazie śmietanki kokosowej, serka mascarpone i kremówki. Ciasto nie jest wysokie, ale wyższe też być nie powinno, tak jest naprawdę ok. To wypiek idealny na weekend - do kawki, herbatki, albo...na stół świąteczny, sami zdecydujcie ;). Polecam :).

Łączna liczba wyświetleń

 

Opowieści z piekarnika Template by Ipietoon Cute Blog Design

Blogger Templates