środa, 22 lutego 2017
Rolada cytrynowa
Puszysta, mocno cytrynowa, naprawdę pyszna :). Do tego prosta i szybka w wykonaniu. Przepis na krem podpatrzyłam TUTAJ. Jest boski :). Przygotowujemy najpierw tzw. lemon curd, czyli cytrynowy krem na bazie jajek i/lub masła ( do tej rolady wykorzystałam przepis na lemon curd bez masła ), łączymy go następnie z serkiem mascarpone...i krem gotowy. A jeżeli krem cytrynowy przygotujemy wieczór wcześniej ( co nawet jest wskazane, gdyż powinien się porządnie schłodzić ), cała praca z roladą pójdzie już błyskawicznie. Lemon curdu wychodzi taka ilość, że spokojnie starczy na dwie rolady, ale jeżeli nie planujecie robić więcej niż jedną, to pozostały krem śmiało można zamrozić i wykorzystać kolejnym razem. Robiłam tę roladę już kilkakrotnie, za każdym razem smakuje nam chyba jeszcze bardziej ;). Polecam :).
niedziela, 12 lutego 2017
Walentynkowy torcik z Lusette
Przepis ten powstał z okazji zbliżających się Walentynek, a także w ramach konkursu ODKRYJ SWOJĄ SŁODKĄ PRZYJEMNOŚĆ Z WAFELKAMI LUSETTE, udostępnionego przez serwis DURSZLAK.PL. Konkurs polega na stworzeniu deseru lub słodkiej przekąski z użyciem wafelków Lusette. Moja propozycja, to czekoladowy torcik ( moim zdaniem czekolada, to nieodłączny element walentynkowego deseru ;) ), ze znaczącym smakowo udziałem mlecznych wafelków Lusette, na bazie których wykonałam jeden z kremów do przełożenia. Tort jest dość mocno czekoladowy ( prawie trzy tabliczki czekolady w jednym wypieku ;) ), dlatego wybór mlecznych wafelków był tu strzałem w dziesiątkę - delikatny smak wafelkowego kremu łagodzi czekoladową intensywność całego tortu. Aby kubkom smakowym było jeszcze przyjemniej, jeden z blatów posmarowałam kwaskowymi powidłami śliwkowymi. Ten tort, to propozycja dla fanów czekolady :). Ale nie wyłącznie - myślę, że posmakuje każdemu :). I to nie tylko zakochanym...;). Polecam.
niedziela, 5 lutego 2017
Wuzetka
Ile blogów kulinarnych w internecie tyle różnych wersji tego klasycznego ciastka :). To zróżnicowanie dotyczy zarówno przepisów na krem jak i na same blaty czekoladowe - tu spotkać się można i z ciastem ucieranym i oczywiście ze zwykłym biszkoptem. Natomiast krem to najczęściej bita śmietana, ale niektóre jego wersje to kremy na bazie twarogu, kwaśnej śmietany lub połączenie kwaśnej śmietany i śmietany kremówki. I właśnie tę ostatnią opcję wybrałam ja do swojej Wuzetki. Krem z połączenia kwaśnej śmietany i śmietanki kremówki jest naprawdę fajny w smaku, lekko kwaskowy, nie mdły. Biszkopt kakaowy upiekłam z dodatkiem masła; taki biszkopt jest mniej puszysty od zwykłego biszkoptu, nie wyrasta też tak bardzo. Oba blaty posmarowałam cienką warstwą powideł śliwkowych, ale można użyć innego kwaskowego dżemu. Można też całkiem z niego zrezygnować, jednak wg mnie jest on tutaj nieodzowny :). Podobno w oryginalnej wersji Wuzetki też znajduje się dżem. Tylko...która jest tą oryginalną i gdzie można takowej skosztować...? ;).
niedziela, 29 stycznia 2017
Pączki II
Będę nieskromna - to najlepsze pączki jakie do tej pory zrobiłam ;). Na blogu znajduje się przepis na pączki, do którego ten dzisiejszy jest bardzo podobny, jednak różnią się proporcjami składników ( w tym dodatkowo znajduje się jogurt naturalny, który przedłuża świeżość pączków ). Tutaj ciasto wychodzi baaardzo luźne. Początkowo nawet miałam obawy czy z tak luźnego ciasta, uda mi się uformować coś co będzie kształtem przypominało pączki ;). Przyznaję, łatwo nie było. Ciasto mocno się kleiło, musiałam więc obficie oprószać dłonie mąką. Ale tak naprawdę tylko na początku sprawiało mi to trudność, z każdym kolejnym pączkiem było łatwiej i szybciej :). A dzięki takiej konsystencji ciasta, uzyskałam mega puszyste, mięciutkie i lekkie jak chmurka pączki, które po prostu rozpływały się w ustach. Warto więc było się trochę pomęczyć ;). Cała tajemnica tkwi jednak w długim wyrabianiu ciasta, nie wystarczy 5 minut ugniatania ;). Im lepiej wyrobione ciasto, tym lepiej napowietrzone i tym delikatniejsze i bardziej puszyste później pączki. Kto ma trochę chęci i cierpliwości ;), niech wypróbuje ten przepis póki jeszcze trwa karnawał ;).
poniedziałek, 23 stycznia 2017
Karpatka
Karpatka należy do tych ciast, które nie potrzebują specjalnej rekomendacji, by przekonać do siebie amatorów słodkości ;). Jest to bowiem wypiek bardzo znany i lubiany, po prostu klasyk :). Nie mogło więc zabraknąć go również u mnie na blogu. Ja też nie będę się na jego temat zbytnio rozpisywać. Powiem tylko jeszcze, że krem przygotowuję wg swojej sprawdzonej receptury, dodając do niego prawdziwą wanilię. Taki krem jest po prostu pyyyyszny :). I na koniec zdradzę Wam jeszcze coś - ja po prostu kocham Karpatkę ;) :).
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Łączna liczba wyświetleń
Etykiety
- Bez pieczenia
- Bezy
- Biszkopty i ciasta biszkoptowe
- Boże Narodzenie
- Bułki na słodko
- Ciasta czekoladowe
- Ciasta i ciastka z kremem
- Ciasta ucierane
- Ciasta z owocami
- Ciastka
- Ciasto parzone
- Desery
- Inne
- Karnawał
- Makowce i ciasta z makiem
- Maliny
- Muffinki i babeczki
- Pieczywo
- Pierniki
- Placki Naleśniki Gofry
- Rabarbar
- Rolady
- Serniki
- Serniki na zimno
- Szarlotki i ciasta z jabłkami
- Tarty i ciasta kruche
- Torty
- Truskawki
- Walentynki
- Wielkanoc
- Wypieki drożdżowe
- Wytrawnie
- Zdrowe wypieki





