Wiśnie umieścić w garnuszku wraz z cukrem i kwaskiem cytrynowym. Podgrzewać na średnim ogniu, aż wiśnie zmiękną, a mrożone całkowicie się rozmrożą. Następnie zblendować na gładkie puree.
Puree wiśniowe ponownie podgrzać (musi być gorące), zdjąć z palnika i dodać napęczniałą żelatynę, wymieszać do całkowitego jej rozpuszczenia. Wystudzić.
Złożenie tortu:
Na około godzinę przed składaniem tortu żelkę umieścić w zamrażarce. Dzięki podmrożeniu żelki, łatwiej będzie włożyć ją w tort.
Poncz do nasączenia tortu rozdzielić równo pomiędzy 3 szklanki (ułatwi to jego dozowanie).
Wyrównać wierzch biszkoptu skrawając z niego "czapę" - jeżeli Wasz biszkopt upiekł się z takim właśnie wybrzuszeniem (mój tak się upiekł), następnie biszkopt przekroić na 3 równe blaty (powinniśmy otrzymać blaty o grubości 2 cm).
Pierwszy blat biszkoptu położyć na sztywnym podkładzie lub tacy i zapiąć go w rant cukierniczy.
UWAGA: Tort można składać bez rantu, jednak zdecydowanie polecam skorzystanie z rantu, ponieważ tort jest dość wysoki i rant pozwala na utrzymanie go w ryzach; dzięki rantowi mamy też po prostu gwarancję równo złożonego tortu.
Orzeszki w karmelu:
Orzeszki ziemne z grubsza posiekać (ale absolutnie nie siekać ich drobno, wystarczy kilka ruchów nożem), wymieszać z karmelem.
Krem śmietankowy:
Żelatynę zalać wodą, wymieszać i odstawić do napęcznienia.
W naczyniu umieścić śmietankę kremówkę, mascarpone oraz cukier puder i ubić prawie na sztywno.
Napęczniałą żelatynę rozpuścić, np. w kuchence mikrofalowej (ma być płynna), następnie lekko przestudzić i dodać łyżkę ubitego kremu śmietankowego, po czym bardzo dokładnie wymieszać.
UWAGA: Jeśli żelatyna zbije się w "glut" :) - nie martwcie się, wystarczy dosłownie na kilka sekund wstawić ją do mikrofalówki (ale nie na dłużej!), masa ponownie stanie się płynna, wówczas mieszajcie ją do lekkiego przestudzenia, a dla pewności dodajcie łyżeczkę kremu śmietankowego (tym razem nie łyżkę) i wymieszajcie do połączenia.
Tak zahartowaną żelatynę dodać do kremu i natychmiast zmiksować do dokładnego połączenia - miksujemy krótko, by krem się nie zwarzył.
Blat biszkoptu nasączyć pierwszą częścią przygotowanego ponczu.
Na biszkopt wyłożyć nieco mniej jak połowę kremu śmietankowego, ale uwaga - z tej samej części kremu zrobić przy krawędzi rant o szerokości 1,5-2 cm, najwygodniej przy pomocy rękawa cukierniczego. Następnie do środka wyłożyć orzeszki w karmelu (rant utworzony z kremu, to swego rodzaju "tama", która zapobiegnie wypływaniu nadzienia).
Całość przykryć pozostałym kremem śmietankowym i wyrównać.
Położyć kolejny blat biszkoptu, lekko go docisnąć i nasączyć drugą częścią ponczu.
Z lodówki wyjąć schłodzony krem kawowy i ubić.
UWAGA: Krem kawowy ubijamy przez kilka minut, aż stanie się jaśniejszy i napowietrzony, jednak krem ten nie ubije się na sztywno - jego konsystencja ustabilizuje się dopiero po pobycie w lodówce.
Na biszkopt wyłożyć około 1/3 kremu kawowego i wyrównać. Na kremie położyć żelkę wiśniową (pamiętając, by usunąć z niej folię spożywczą), starając się zrobić to dokładnie na środku. Wyłożyć pozostały krem kawowy i dokładnie rozprowadzić; szczególną uwagę zwrócić na to, by krem znalazł się w przestrzeni pomiędzy żelką a rantem.
Położyć ostatni blat biszkoptu, lekko go docisnąć i nasączyć ostatnią częścią ponczu.
Rant z tortem przykryć folią spożywczą i wstawić do lodówki na kilka godzin, a najlepiej na całą noc.
Tynk:
Miękkie masło ubić na bardzo jasną i puszystą masę (ubijanie powinno trwać minimum 10 minut, a masło powinno być niemalże białej barwy). Na koniec dodać sól i zmiksować.
Czekoladę połamać i wraz ze śmietanką rozpuścić w kąpieli wodnej lub w mikrofalówce. Powinna powstać gładka, jednolita masa czekoladowa. Masę lekko przestudzić - powinna mieć temperaturę około 30°C.
Przestudzoną czekoladę dodać do ubitego masła i zmiksować do powstania jednolitego kremu.
UWAGA: Tynk będzie miał na tym etapie konsystencję dość lejącą, ale takim właśnie tynkiem najwygodniej i najszybciej tynkuje się tort; tynk pozostawiony na blacie będzie z upływem czasu coraz bardziej tężał.
Wyjąć schłodzony tort z lodówki i wyciągnąć go z rantu. Nałożyć pierwszą warstwę tynku, tzw. okruszkową (to cienka warstwa tynku służąca do wygładzenia wszelkich chropowatości tortu i do "załatania" dziur). Wstawić do lodówki do zestalenia tynku.
Na schłodzoną pierwszą warstwę tynku nałożyć drugą, właściwą, i starannie wygładzić. Wstawić do lodówki do zestalenia tynku.
Tynku wystarczy na wykonanie dodatkowych dekoracji na torcie, np. rozetek.
Drip z karmelu:
Karmel przełożyć do miseczki i wstawić na kilka sekund do mikrofalówki lub podgrzać w kąpieli wodnej. Chodzi o to, by karmel uzyskał płynną konsystencję.
Schłodzony tort wyjąć z lodówki. Na brzeg tortu małą łyżeczką wylewać karmel w taki sposób, aby spływał po jego bokach tworząc charakterystyczny drip. Karmel można rozprowadzić po całym wierzchu tortu, lub - tak jak u mnie - pozostawić tylko jako obwódkę. Wstawić do lodówki do zastygnięcia karmelu.
Tynk, który pozostał, przełożyć do rękawa cukierniczego z ozdobną tylką i wycisnąć rozetki na wierzchu tortu.
UWAGA: Jeśli krem nie jest wystarczająco gęsty do wykonania rozetek, wstawić go na kilka/kilkanaście minut do lodówki.
Tort można dodatkowo udekorować cukrową posypką i wisienkami koktajlowymi.
Udekorowany tort wstawić do lodówki. Przechowywać w lodówce.
Smacznego :)
0 komentarze:
Prześlij komentarz