Na słodkie rozpoczęcie Nowego Roku - prosty i szybki w przygotowaniu pyszny deser, który szczególne uznanie znajdzie wśród fanów połączenia czekolady i pomarańczy :) Panna cotta czekoladowo-pomarańczowa będzie jeszcze lepsza, jeśli jej smak podkręcimy dodatkiem likieru pomarańczowego ;) Polecam!
Składniki na 4 porcje:
- 400 ml śmietanki kremówki 30%
- 100 ml mleka
- 100 g gorzkiej czekolady o zawartości kakao 64%
- 50 g cukru
- skórka otarta z pomarańczy, wyszorowanej i sparzonej
- 1 łyżka likieru pomarańczowego lub 1 łyżeczka ekstraktu z pomarańczy lub ewentualnie kilka kropel aromatu pomarańczowego
- 8 g żelatyny (2 łyżeczki) + 3 łyżki soku z pomarańczy
Wykonanie:
Żelatynę zalać sokiem z pomarańczy, wymieszać i odstawić do napęcznienia.
Czekoladę posiekać.
W garnuszku wymieszać śmietankę kremówkę, mleko, cukier oraz skórkę z pomarańczy. Zawartość garnuszka podgrzewać na średnim ogniu mieszając, do rozpuszczenia cukru i prawie do zagotowania (zdjąć z ognia kiedy przy brzegach garnuszka pojawią się pierwsze bąbelki). Dodać likier pomarańczowy lub ekstrakt. W tym momencie masę można przecedzić przez sitko, by pozbyć się skórki z pomarańczy, ale można ten etap pominąć.
Do gorącej masy dodać napęczniałą żelatynę oraz posiekaną czekoladę, wymieszać do dokładnego rozpuszczenia obu składników i otrzymania gładkiej masy.
Masę odstawić do całkowitego wystudzenia (można ten etap przyspieszyć wstawiając garnuszek z masą czekoladową do większego naczynia z zimną wodą). W trakcie studzenia często mieszać.
Wystudzoną masę przelać do 4 pojemniczków, np. filiżanek, o pojemności około 150 ml i wstawić do lodówki do stężenia na kilka godzin, a najlepiej na całą noc (warto każdą porcję nakryć kawałkiem folii spożywczej, by nie chłonęły zapachów z lodówki).
Gotowy deser wyłożyć na talerzyk (wyjęcie panna cotty z pojemniczków/filiżanek, ułatwi zanurzanie ich na chwilę w gorącej wodzie). Podawać z cząstkami wyfiletowanych pomarańczy lub z innymi świeżymi owocami, można też polać sosem czekoladowym lub posypać startą czekoladą.
Smacznego :)









0 komentarze:
Prześlij komentarz