Prosty, pyszny torcik z czekoladowym kremem, nasączeniem kawowym i truskawkową frużeliną. Wszystkie te smaki wspaniale się ze sobą komponują. Od razu podpowiem, że zamiast truskawek można wykorzystać maliny lub wiśnie - z tymi owocami będzie równie pysznie. A jeśli lubicie turbo słodkie kremy, użyjcie do niego wyłącznie czekolady mlecznej (dla mnie i mojej rodziny byłoby za słodko, ale wiadomo, że każdy ma swój indywidualny poziom tolerancji na słodycz :)). Uważam, że torcik jest łatwy w przygotowaniu i poradzi sobie z nim każdy, nawet jeśli nie jest mistrzem tortów :) Bardzo polecam!
Biszkopt kakaowy:
- 3 duże jajka (waga jajek w skorupkach – 189-219g)
- 105 g cukru
- 70 g mąki pszennej tortowej
- 25 g kakao
Krem czekoladowy:
- 60 g czekolady mlecznej
- 60 g czekolady deserowej
- opcjonalnie – 2 łyżki nutelli
- 250 ml śmietanki kremówki 30% lub 36%
- 200 g serka mascarpone, schłodzonego
Frużelina truskawkowa:
- 200 g truskawek świeżych lub mrożonych
- 1 łyżka cukru lub więcej – do smaku
- 1 łyżka soku z cytryny
- 4 g żelatyny (1 łyżeczka) + 1 łyżka zimnej wody
Poncz kawowy:
- 200 ml wody
- 1 łyżeczka kawy rozpuszczalnej
- 1 łyżeczka cukru
Dodatkowo:
- około 70 g podłużnych biszkoptów
- 200 ml śmietanki kremówki 30% lub 36%, schłodzonej
- 50 g serka mascarpone, schłodzonego
- 2 łyżeczki cukru pudru
- 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
- kakao do oprószenia
Wykonanie:
Biszkopt kakaowy:
Jajka powinny być w temperaturze pokojowej.
Mąkę pszenną oraz kakao przesiać i wymieszać.
Jajka (w całości) ubić wraz z cukrem na bardzo puszystą, jasną masę – ubijanie powinno trwać 15-20 minut, na najwyższych obrotach miksera, i nie należy skracać tego czasu. Do ubitej piany w dwóch turach dodać przesiane suche składniki, delikatnie mieszając rózgą kuchenną po każdym dodaniu. Na koniec wymieszać jeszcze wszystko szpatułką.
Masę biszkoptową przełożyć do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia (sam spód) o średnicy 20 cm lub rantu cukierniczego zabezpieczonego papierem do pieczenia, wyrównać. Piec w temperaturze 175°C przez 25-30 minut, do suchego patyczka. Po upieczeniu biszkopt wyjąć z piekarnika i odstawić do całkowitego wystudzenia. Po tym czasie ostrym nożem wykroić biszkopt z formy.
Krem czekoladowy:
Czekoladę posiekać i umieścić w wysokim naczyniu wraz z nutellą (jeśli używacie).
W garnuszku podgrzać śmietankę prawie do wrzenia (zdjąć z palnika gdy przy brzegach naczynia pojawią się pierwsze bąbelki). Gorącą śmietanką zalać czekoladę, odczekać chwilę i wymieszać do rozpuszczenia czekolady, następnie zblendować na gładką masę.
Masę czekoladową przelać do miseczki, nakryć folią spożywczą w kontakcie i wstawić do lodówki na 6 godzin, a najlepiej na całą noc.
Frużelina truskawkowa:
Żelatynę zalać wodą, wymieszać i odstawić do napęcznienia.
Świeże truskawki pokroić na większe kawałki i umieścić w rondelku. Mrożonych truskawek nie rozmrażamy ani nie kroimy, umieszczamy je zamrożone w rondelku. Dodać cukier oraz sok z cytryny i podgrzewać na niedużym ogniu, aż puszczą sok, a mrożone całkowicie się rozmrożą. Podgrzewając truskawki pilnować, by się całkiem nie rozpadły i nie zrobiła się z nich papka, choć mrożone na pewno rozpadną się bardziej i z takich truskawek nie uzyskamy frużeliny z widocznymi kawałkami owoców.
Do gorących truskawek dodać napęczniałą żelatynę i wymieszać do dokładnego jej rozpuszczenia. Frużelinę odstawić do całkowitego wystudzenia, następnie wstawić do lodówki do momentu, aż zacznie lekko żelować.
Poncz kawowy:
Kawę zaparzyć ilością wody podaną w przepisie, wymieszać z cukrem i odstawić do całkowitego wystudzenia.
Złożenie torciku:
Biszkopt przekroić na 2 równe blaty.
Dolny blat biszkoptu położyć na paterze/podkładzie (torcik składałam w rancie cukierniczym, ale nie jest to konieczne) i lekko nasączyć kawowym ponczem. Na biszkopt wyłożyć gęstniejącą frużelinę truskawkową.
Masę czekoladową wyjąć z lodówki, przełożyć do większego naczynia i ubić wraz z serkiem mascarpone na sztywny krem. Połowę kremu wyłożyć na frużelinę (krem jest bardzo sztywny, dlatego polecam przełożyć go do rękawa cukierniczego i w ten sposób wykładać go na frużelinę), wyrównać.
Biszkopty zanurzać na chwilę w kawowym ponczu (dosłownie na 2 sekundy) i układać na kremie, jeden obok drugiego. Powstałe luki uzupełnić mniejszymi kawałkami biszkoptów. Na biszkopty wyłożyć drugą połowę kremu (również pomagając sobie rękawem cukierniczym), wyrównać. Położyć drugi blat biszkoptu i lekko nasączyć go pozostałym ponczem (ten blat nasączałam z obu stron, nie zużyłam całego ponczu).
Dodatkową śmietankę oraz serek mascarpone ubić wraz z cukrem pudrem i wanilią na sztywno, przełożyć do rękawa cukierniczego z ozdobną tylką i udekorować wierzch torcika. Torcik wstawić do lodówki na kilka godzin, a najlepiej na całą noc.
Przed podaniem oprószyć kakao. Przechowywać w lodówce.
Smacznego :)











0 komentarze:
Prześlij komentarz