czwartek, 26 lutego 2026

Monoporcje mango-malina

 


Monoporcje, czyli desery indywidualne, które przygotowałam z okazji wybicia na moim instagramowym koncie 20 tysięcy obserwujących! (psss! jeśli jeszcze mnie tam nie obserwujesz, to jest dobry moment, by to nadrobić, tutaj link https://www.instagram.com/opowiesci_z_piekarnika/ :)). Wykonałam je w specjalnych foremkach do monoporcji, które bez problemu można dostać w sklepach internetowych. Deser składa się z musu mango oraz ukrytej w nim malinowej żelki, a udekorowany jest lustrzaną polewą na bazie białej czekolady i mleka skondensowanego. Polewa jest słodziutka i świetnie komponuje się z owocowym wnętrzem. Proste w przygotowaniu, uroczo się prezentujące i pyszne. To wspaniały, elegancki deser, który zachwyci każdego fana słodkości :) Bardzo polecam!

Monoporcje najlepiej przygotować 2 dni przed planowanym podaniem, ponieważ najpierw muszą być dobrze zamrożone, a potem potrzebują czasy, by całkowicie się rozmrozić.


Składniki na 6 monoporcji:

Żelka malinowa:
  • 120 g malin świeżych lub mrożonych
  • 30 g cukru lub więcej - do smaku
  • szczypta kwasku cytrynowego
  • 3 g żelatyny + 25 ml zimnej wody
Mus mango:
  • 160 g puree z mango (zblendowanego miąższu mango)*
  • 20 g cukru lub więcej - do smaku
  • duża szczypta kwasku cytrynowego
  • 6 g żelatyny + 45 ml zimnej wody
  • 160 g śmietanki kremówki 30% lub 36%, schłodzonej
Polewa lustrzana:
  • 100 g białej czekolady
  • 40 ml wody
  • 85 g cukru
  • 60 g mleka skondensowanego słodzonego
  • 6 g żelatyny + 45 ml zimnej wody
  • różowy barwnik spożywczy, np. w żelu
Wykonanie:

Żelka malinowa:


Przygotować 6 małych foremek o pojemności około 15 ml. U mnie była to silikonowa forma z gniazdami w kształcie półkul, o średnicy każdego gniazda 3,8 cm oraz wysokości 2 cm.


Żelatynę zalać wodą, wymieszać i odstawić do napęcznienia.


Maliny umieścić w garnuszku wraz z cukrem i kwaskiem cytrynowym (mrożonych nie trzeba wcześniej rozmrażać). Wymieszać i podgrzewać na małym ogniu, aż cukier się rozpuści, a maliny całkowicie rozpadną. Maliny przetrzeć przez sitko, by pozbyć się pestek i otrzymać gładkie puree (w tym momencie skosztować puree i ewentualnie dodać więcej cukru). Ponownie podgrzać i dodać napęczniałą żelatynę, wymieszać do dokładnego jej rozpuszczenia. 


Malinową masę rozdzielić równo pomiędzy przygotowane foremki. Wstawić do lodówki do stężenia, a następnie umieścić w zamrażalniku na kilka godzin (żelka powinna być na tyle zamrożona, by bez problemu można było wyjąć ją z foremek).



Mus mango:


Przygotować 6 foremek do monoporcji o pojemności około 75 ml. U mnie była to silikonowa forma z gniazdami o średnicy 6,5 cm oraz wysokości 3 cm.


Żelatynę zalać wodą, wymieszać i odstawić do napęcznienia.


Puree z mango umieścić w garnuszku wraz z cukrem i kwaskiem cytrynowym. Mieszając zagotować. Skosztować i ewentualnie dodać więcej cukru i/lub kwasku cytrynowego (mango jest mdłe, więc smak powinien być wyraźnie kwaskowy). Dodać napęczniałą żelatynę i wymieszać do dokładnego jej rozpuszczenia. Odstawić do całkowitego wystudzenia.


Schłodzoną śmietankę ubić, ale nie na całkiem sztywno, tak na ¾ – powinna lekko spadać z łyżki. Następnie w 2 turach dodać wystudzone puree z mango, dokładnie mieszając rózgą kuchenną. Na koniec wymieszać jeszcze wszystko szpatułką.


Do przygotowanych foremek włożyć po około 2 łyżki musu i poruszać foremkami, by mus równo się rozłożył. Zamrożoną malinową żelkę wyjąć z foremek i umieścić po jednej na środku każdej porcji musu mango, lekko ją w niego wciskając. Przykryć pozostałym musem mango i ponownie poruszać foremkami, by mus równo się rozłożył, można też wyrównać nożem (mus na wierzchu należy wyrównywać dość szybko, ponieważ w zetknięciu z zamrożoną żelką szybko się ścina).


Tak przygotowane monoporcje umieścić w zamrażalniku na kilka godzin, a najlepiej na całą noc.



Polewa lustrzana:


Żelatynę zalać wodą, wymieszać i odstawić do napęcznienia.


Czekoladę posiekać.


W garnuszku umieścić cukier i wodę. Podgrzewać na niewielkim ogniu do rozpuszczenia cukru (zawartości garnuszka nie mieszać łyżką, tylko poruszać garnuszkiem, by cukier równomiernie się rozpuszczał). Dodać mleko skondensowane i wymieszać (można już łyżką), a jeśli temperatura mieszanki się obniżyła, ponownie podgrzać. Następnie dodać posiekaną czekoladę oraz napęczniałą żelatynę i wymieszać do dokładnego rozpuszczenia obu składników. Dodać barwnik spożywczy (ilość wedle uznania) i wymieszać. Na koniec przecedzić przez gęste sitko. Polewę przelać do naczynia z dzióbkiem i wystudzić do temperatury 30-35°C.



Dokończenie monoporcji:


Zamrożone monoporcje wyjąć z foremek i przełożyć na kratkę do studzenia wypieków (pod kratkę polecam położyć papier do pieczenia lub blachę/tacę do zebrania nadmiaru polewy). 


Polewę lustrzaną (o wymaganej temperaturze) wylewać na deser jednym ciągłym ruchem od środka na zewnątrz; nadmiar polewy powinien swobodnie spłynąć. Odczekać 1-2 minuty, a kiedy polewa przestanie kapać, pomagając sobie szeroką szpatułą, przenieść desery na podkłady lub talerzyki. Wstawić do lodówki.


Monoporcje podawać po upływie kilku godzin, czyli w momencie, kiedy mus i żelka będą całkowicie rozmrożone (choć na wpół zamrożone też dobrze smakują :)). Przed podaniem dowolnie udekorować, np. bitą śmietaną, świeżymi lub liofilizowanymi malinami (można również pokrojonym w kostkę świeżym mango). U mnie dodatkowo udekorowane posiekanymi niesolonymi pistacjami.


Przechowywać w lodówce.


* Na 160 g puree potrzeba 1 dużego owocu mango. Mango musi być bardzo dojrzałe, wtedy będzie najsłodsze i najsmaczniejsze. Można też użyć pulpy z mango z puszki, jednak trzeba zwracać uwagę na skład, gdyż niektóre gotowe pulpy zawierają już cukier i/lub kwasek cytrynowy.



Smacznego :)




0 komentarze:

Prześlij komentarz

Łączna liczba wyświetleń

 

Opowieści z piekarnika Template by Ipietoon Cute Blog Design

Blogger Templates